Kasia Rubiszewska

Katarzyna Rubiszewska, moja imienniczka, jest mi pokrewna duchem, sposobem postrzegania i odczuwania – może dlatego Jej fotografie szybko potrafiłam rozpoznać wśród prac Spacerowiczów (Toruńskie Spacery Fotograficzne) niemal od początku mojej z Nimi przygody (2014 r.). Katja potrafi uchwycić to, co poza kadrem – ducha, klimat, magmę wspomnień i mgłę przeczuć, i opowiedzieć to własnym fotograficznym językiem. Potrafi implikować  interpretacje: odbiorca konstruuje je sam, w zgodzie z własną wrażliwością, emocjami, wiedzą i doświadczeniem. Jeśli dostrzegasz (oczyma duszy) więcej niż w kadrze – to piękne i inspirujące doświadczenie. Katja ma taki sposób widzenia rzeczywistości, że ta staje się metaforą (zob. np. fotografie: Życie ponad historią, Niegdysiejsze marzenia, Transcendencja zeszła na ziemię, Tunel czasu). Takiemu wyrażaniu treści doskonale służy zawodowy profesjonalizm.

Co jest Katji specjalnością? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie, bo chyba wciąż jeszcze szuka Ona tego głównego wątku swego (foto)życia. Jej kariera za obiektywem trwa dopiero 4 lata!

Katja jest świetna w uwiecznianiu natury, a raczej Natury – nie tyle przyrodniczego detalu, ale zjawisk, wyrażanej przez Naturę metafizyki trwania i przemijania, a także ulotnych mgnień jej zmienności, często symbolicznych.

Ma zacięcie reportażystki, z właściwą tej specjalności cnotą cierpliwości i umiejętnością obserwacji. Wszak najciekawsze bywają zwykłe chwile, czynności, ludzie, codzienność niesie wiele znaczeń – trzeba tylko umieć je dostrzec. „Tylko…” = to wielka sztuka. Katja potrafi czekać na ten jeden jedyny moment, a jednocześnie ma refleks w chwytaniu ułamków czasu, dziania się i emocji.

Najbardziej fascynują mnie Jej zdjęcia miejskie, jeśli wolno mi wprowadzić taką „kategorię” J. Może z racji mojej profesji widzę w tego rodzaju fotografiach – oprócz artystycznej formy i treści dosłownie wyrażonej –  kolejne poziomy znaczeń, historyczne i symboliczne odniesienia. Często w niefiguralnych kompozycjach niemal wyczuwalne jest ciepło tych przed chwilą jeszcze obecnych, naszych poprzedników, jakby budowało ono ciągłość naszej małej historii i stwarzania świata wciąż i wciąż od nowa.

Obrazy malowane światłem Katarzyny Rubiszewskiej budują własne historie, budzą skojarzenia, odnoszą się do świata symboli. Na tym polega sztuka.

Katarzyna Kluczwajd
Historyczka sztuki, regionalistka

Kasia Rubiszewska i moje pierwsze skojarzenia – kultura, pasja i wytrwałość.

Wirtualnie poznaliśmy się wiele lat temu na nieistniejącym już portalu fotograficznym. Już wtedy Kasi zdjęcia wyróżniały się, miała inne spojrzenie i dobór tematów. Pokazywała w ciekawy sposób otoczenie, nie szukała odległych i wyimaginowanych motywów. Ale robiła to i robi do dziś w sposób szczególny. Na swoich zdjęciach przedstawia sytuacje i miejsca, których inni często nie dostrzegają. Taka umiejętność patrzenia jest podstawą dobrych zdjęć. W moim odczuciu najlepszym przykładem jest nocne zdjęcie obrazujące pomnik Kopernika, na którym postać wielkiego astronoma wskazuje palcem Księżyc.

Miałem szczęście wielokrotnie spotkać Kasię całkowicie realnie, długie rozmowy o zdjęciach, kompozycji, technice i sprzęcie, wreszcie wspólne wyprawy z aparatem w ręku pozwoliły mi lepiej poznać tę pasjonatkę fotografii. Ciągle szuka i drąży, nieustanna chęć zdobywania nowej wiedzy i doświadczeń przejawia się w każdej rozmowie. Przekłada się to na rozszerzenie spectrum zainteresowań i coraz lepsze zdjęcia. Miło było zobaczyć nowe tematy w twórczości Kasi: zdjęcia nocne i „malowanie światłem”, coraz piękniejsze krajobrazy, nie tylko leśne. Inspiracja Bułhakiem to nie wstyd, to powrót do najlepszych korzeni polskiej fotografii. Dopełnieniem poszukiwań są próby niestandardowych metod obróbki zdjęć. Dzięki nieustannemu rozwojowi prace zyskały uznanie, były prezentowane i wyróżniane na wystawach fotografii.

Każdy normalny człowiek byłby zadowolony z takich osiągnięć, ale nie Kasia Rubiszewska. Dla Niej to za mało. Wymyśliła i zrealizowała dwa cenne projekty. Pierwszy to dokumentowanie miejsc opuszczonych. Dzięki temu pomysłowi zobaczyłem zupełnie fantastyczne ujęcia starych, ewangelickich cmentarzy województwa kujawsko-pomorskiego. To bardzo cenne, aby zachowywać w pamięci i pokazywać niszczejące świadectwa kultury materialnej w Polsce. Kolejny projekt to Młodzieżowe Spotkania Fotograficzne. Dla mnie pomysł absolutnie cudowny! Dzieci i młodzież na fotograficznych spacerach z Kasią poznają tajniki fotografii. Chęć przekazania swojej wiedzy to jedno, ale w obecnych czasach spowodowanie, że dzieci i młodzież zamiast siedzieć przed komputerem będą spędzać czas twórczo na świeżym powietrzu to inicjatywa szczególnie cenna. Dwa w jednym! Miałem okazję oglądać wiele zdjęć robionych w czasie tych warsztatów. Widać, że Twoi uczniowie również zaczynają patrzeć nie tylko pod nogi, zauważają coraz więcej w otaczającym świecie. To zawsze było, jest i będzie podstawą dobrych zdjęć. Są na początku drogi fotograficznego rozwoju, ale pod Twoją opieką to dobra droga.

Cieszę się, że powstała ta strona. Mam nadzieję, że wreszcie znajdę Twoje prace i osiągnięcia zebrane w jednym miejscu. Z przyjemnością będę tu częstym gościem. Realizuj swoje cele. Życzę Ci dalszego rozwoju i wielu sukcesów. Tak się składa, że nie wątpię w te sukcesy, bo cóż innego może się wydarzyć na drodze Twojego rozwoju jeśli towarzyszą Ci kultura, pasja i wytrwałość… ?

Paweł Maryański
fotograf

Wystawy:
Uczestniczka kilku wystaw zbiorowych organizowanych przez Toruńskie Spacery Fotograficzne oraz UMK w ramach Festiwalu Nauki i Sztuki:
  • „Toruń w konwencji retro” (Dom Muz, Toruń, TSF) lipiec 2014
  • „Ekskluzja czy inkluzja” (Biblioteka Pedagogiczna, Toruń, UMK WNP) kwiecień 2015
  • „Toruń wieczorny, Toruń nocny” (Muzeum Okręgowe Ratusz Staromiejski, Toruń, TSF) wrzesień 2015
  • „Poezja codzienności” (Galeria Dworzec Zachodni, Od Nowa, Toruń, TSF) maj 2016
  • wystawa pokonkursowa CSW Toruń, marzec 2016
  • wystawa pokonkursowa CSW Toruń, marzec 2017
  • „Wiślane tajemnice” (Biblioteka Uniwersytecka, Toruń, UMK WPiSM, TSF), czerwiec 2017
  • „Kujawy i Pomorze w obiektywie” (Dwór Artusa, Toruń, TSF), listopad 2017
  • „Impresje i Abstrakcje na 100” (Mała Galeria Fotografii OK-P ZPAF, Toruń, TSF), wrzesień 2018
Publikacje:
  • „Budownictwo szkieletowe w Toruniu: pruski mur – nielubiane dziedzictwo”, Redakcja naukowa: Katarzyna Kluczwajd i Michał Pszczółkowski, Wydawnictwo: Stowarzyszenie Historyków Sztuki, ISBN 9788394368401
  • „Toruński modernizm: architektura miasta 1920-1989”, Redakcja naukowa: Katarzyna Kluczwajd i Michał Pszczółkowski, Wydawnictwo: Stowarzyszenie Historyków Sztuki, ISBN 9789394368456
  • „Historyzm Toruński XIX-XX wieku: architektura, miejsca i codzienność”, Redakcja naukowa: Katarzyna Kluczwajd i Michał Pszczółkowski, Wydawnictwo: Stowarzyszenie Historyków Sztuki, ISBN 9789394368470
  • „Zabytki lewobrzeżnego Torunia: zachowane, nieistniejące, tylko zaplanowane”, Redakcja naukowa: Katarzyna Kluczwajd i Michał Pszczółkowski, Wydawnictwo: Stowarzyszenie Historyków Sztuki, ISBN 9788388341793
  • „Pierniczana orbita. Toruń spacerkiem”, Katarzyna Kluczwajd, Wydawnictwo: Stowarzyszenie Historyków Sztuki, ISBN 9788388341724
  • „Toruńska architektura sakralna po 1945 roku:minimalizm czy kultura nadmiaru?”, Redakcja naukowa: Katarzyna Kluczwajd i Michał Pszczółkowski, Wydawnictwo: Stowarzyszenie Historyków Sztuki, ISBN 978-83-946646-1-9
  • „Piernikajki, czyli toruńskie piernikowe bajki”, Katarzyna Kluczwajd, Wydawnictwo: Novea Res, ISBN 978-83-8147-091-9
  • „Praktyczny patriotyzm w Toruniu 1918/1920 – 2018: różne odsłony niepodległości” Redakcja naukowa: Katarzyna Kluczwajd, Michał Pszczółkowski, Wydawnictwo: Stowarzyszenie Historyków Sztuki, ISBN 978-83-946646-5-7